Piotr Michalak

27-05-2013

Dopuściłeś śmierć i cierpienie

Filed under: Wiara — admin @ 18:50

Panie Boże, kim jest człowiek,
że o nim pamiętasz i troszczysz się o niego?
Uczyniłeś go niewiele mniejszym od aniołów.
Wszystko złożyłeś pod jego stopy.

Panie, uczyniłeś wielkie rzeczy.
Ale dopuściłeś też śmierć i cierpienie…
Jednak dopuściłeś je, jako konsekwencje grzechu.
Bo grzech jest zerwaniem łączności z Tobą i zdradą,
a zerwanie łączności z Tobą,
jest zerwaniem łączności ze źródłem życia.

Wybraliśmy zatem przekleństwo i śmierć,
wybraliśmy jako ród ludzki, ród zdrajców.
Wszyscy jesteśmy winni krwi Twojego Syna.
Jednak przeznaczasz nas do lepszego świata.

Tu jest wojna. Tu pielgrzymka.
A my wierzymy Tobie, że jest druga strona.
Wielu jednak rozgoryczonych cierpieniem tego świata
nie wierzy Tobie, nie wierzy w Ciebie,
nie chce takiego Boga, który dopuszcza cierpienie.

Część wyobraża sobie Ciebie jako słodkiego Jezuska,
lub miłosiernego Boga, który nie jest sprawiedliwy,
lecz lituje się nad każdym i zostawia piekło puste.
Jak to z Tobą jest mój Boże?

Czy nie jesteś sprawiedliwy?
Czy nie wystarczy nam Twojej miłości,
że zamiast skazać nas na niebyt poza Tobą,
pozwalasz nam powrócić do siebie,
i z poczucia sprawiedliwości posłałeś swego Syna,
aby umarł za nas i spłacił nasz dług wobec Ciebie?

29-12-2012

Opowieść o kurze i orle

Filed under: Biznes,Wiara — admin @ 12:35

Ludzie stworzeni są do różnych rzeczy.
Nie może być podziału na lepszych i gorszych.
Nie mamy prawa oceniać, ani osądzać.

Pracownik u Ciebie zawiódł, a u mnie się sprawdzi.
Dziś może za nic może masz kogoś małego, ale on
za kilka lat odkryje pasję i prześcignie nas obu.

Każdy zasługuje na szacunek.
Każdy ma w sobie nieśmiertelną duszę
podobną do Ducha Bożego.

Ten sam Bóg bowiem stworzył kurę i orła.
Jedno i drugie jest w naturze potrzebne.
Orzeł inspiruje i zachwyca.
Kura nas żywi najlepszym pokarmem.

Tak również i prości ludzie są potrzebni,
i potrzebni są intelektualiści, i duchowni.

Niech pokory nas nauczy fakt,
że bez orłów dalej jakoś żylibyśmy,
a bez kur pomarlibyśmy z głodu.

01-12-2012

Postanowienia

Filed under: Wiara — admin @ 17:19

1. Moje poczucie bezpieczeństwa nie jest uzależnione jest od stanu finansów. Wszystko zawierzam Bogu.
2. Ignoruję piękno innych kobiet i nie zwracam na nie uwagi. Traktuję je beznamiętnie, jak innych ludzi, jak siostry.
3. Nie zwracam uwagi na swoje dobro, lecz na dobro innych. Oddaję innym to, co najlepsze.
4. Doceniam to, co mam i dziękuję za wszystko Bogu.
5. Chciałbym, aby wszystkim innym powodziło się lepiej niż mi.
6. Wyznaję Maryję, Matkę Boga i oddaję jej należną cześć.
7. Pociąga mnie więź duchowa z żoną i dzieckiem. Jest mi obojętna bliskość fizyczna.
8. O innych ludziach nie mówię wcale, a jeśli mówię, to tylko dobrze, i bronię zawzięcie, jeśli ktoś mówi o innych źle.
9. Jest mi obojętne co inni o mnie myślą lub pomyślą. Są mi obojętne pochwały, poważanie, szacunek i chwała. Robię to, co słuszne.
10. Staramy się chodzić z żoną codziennie do Kościoła, niezależnie od obłożenia pracą.
11. Miłuję i szanuję moich “konkurentów”, a tak naprawdę partnerów, którym wiele zawdzięczam, którzy mają podobną misję do mojej. Chcę dla nich jak najlepiej i szczerze polecam ich produkty oraz usługi.
12. Mam siebie i swoje zdolności, umiejętności i talenty za nic.
13. Wszystko co sobą reprezentuję i wszystkie moje sukcesy zawdzięczam Bogu.
14. W moich ofertach i nagraniach pokazuję prawdę szczerą aż do bólu, przyznając się do porażek i błędów oraz pokazując moje i nasze słabości. Nie zachęcam do zakupu, pozostawiam decyzję klientom.
15. Obojętne jest mi czy wyglądam na pobożnego, bo moja wiara i tak jest maleńka i niewiele warta, koncentruję się na tym, by była większa.
16. Modlę się i chcę dobrze dla sprawujących władzę.
17. Kocham i szanuję swój kraj, który mnie wychował.
18. Zależy mi na dobru i powodzeniu moich podwładnych. Zarządzam nimi w duchu służby i z miłością. To ja jestem ich sługą.
19. W relacjach międzyludzkich wyznaję na pierwszym miejscu szczerość i otwartość aż do bólu.
20. Wszyscy ludzie, bez względu na poziom intelektualny, materialny, duchowy, są dla mnie równi i tak samo wartościowi. Grzeszników uważam za lepszych od siebie.
21. Ciągle szukam co mogę dobrego uczynić w sprawach duchowych, charytatywnych i służby innym ludziom. Pełnię uczynki miłosierdzia z dbałości o bliźnich.
22. Robię co mogę by pomóc w opiece nad chorą ciocią w Gdańsku.
23. Miłuję swoją żonę bez względu na jej zachowanie, mając siebie i swoje potrzeby w pogardzie, bo jestem i tak niegodny posiadania pod opieką swojej żony, cokolwiek by nie robiła. Moją funkcją jako męża jest przede wszystkim służyć jej i opiekować się nią z miłością i czułością. Oczekuję od niej tylko tyle, ile ma dobrze służyć jej. Nie oczekuję nic, co by miało służyć mi.
24. Jest mi obojętne jak się układają sprawy, bo to wszystko jest wolą Bożą, a współpracowników doceniam za wszystkie starania i ufam, że wkładają serce w swoją pracę, oraz ufam w ich ogromny potencjał.
25. Angażuję się w moją pracę bez względu na efekty, gdyż jest moją pasją i darem od Boga. Sam fakt, iż mogę pracować, jest łaską. Niczego nie oczekuję ze strony moich klientów. Każdy ich akt woli i zaufania jest aż nadto dla takiej marności jak ja. Jedyną moją rolą jest im uczciwie i z sercem służyć, nie oczekując nic w zamian, ciesząc się ze wszystkiego, choćby najmniejszego, i z tego, że w ogóle mogę im służyć, bez żadnego względu na nagrodę.

22-06-2012

Mówią mi mądrości swoje

Filed under: Biznes,Wiara — admin @ 21:34

Mówią mi: jak mam zdobyć to i osiągnąć tamto,
a przecież muszą się tego wyzbyć, aby zdobyć wszystko.

Mówią mi: jak sprawić, aby mnie kochano,
a przecież tylko tyle trzeba, abyśmy my kochali.

Mówią mi: dają mi za mało, należy mi się więcej,
a przecież to my powinniśmy dawać z siebie więcej.

Mówią mi, że życie jest ciężkie, i że nie ma lekko,
a przecież w tym zmaganiu się jest cała słodycz życia.

Mówią mi, że chcieliby mieć więcej,
a najwięcej mamy, gdy nie mamy nic.

03-06-2012

Kto chce być pierwszy niech to czyni

Filed under: Wiara — admin @ 21:59

Jeśli kto chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich! (Mk 9,35)

Jeśli więc masz ambicję być pierwszym, miej ambicję być sługą.
Jeśli chcesz się ścigać o pierwszeństwo, ścigaj się o świętość.
Rywalizując – rywalizuj o to, kto bardziej umiłuje bliźniego swego.
Rywalizuj z innymi o świętość, a nie o wyższość.

Zamiast pragnąć bycia pierwszym, pragnij bycia lepszym sługą – i pokornego uniżenia dla dobra swego i innych. W ten sposób staniesz się pierwszym. Bo Bóg wywyższa uniżonych i nagradza swe „sługi nieużyteczne”, które okazały się użyteczne, a karać będzie sługi we własnym mniemaniu „użyteczne”, które okażą się na końcu czasów nieużyteczne.

Zabiegajmy o służbę, a wszystko inne będzie nam dane. Wyniknie z tego pierwszego.
Zabiegając o służbę sobie samemu, zabiegając o wyższość, zabiegamy o egoizm.
Egoizm nikomu nie służy, lecz tylko szkodzi, a nikt nie chce płacić za szkodę, ani jej nagradzać.

Lecz kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich (Mk 10,43-44)

Bo miarą wielkości jest miłość, a miarą miłości jest służba. Miarą służby jest czyn. Czyńmy zatem dobro, powodowane miłością, a nie egoizmem,  aby okazało się ono służbą, a nie przewrotnością, i z większym prawdopodobieństwem stało się faktycznym dobrem, a nie obróciło się w zło.

22-05-2012

Pocieszenie na chwile strapienia

Filed under: Biznes,Wiara — admin @ 08:40

Z listu do przyjaciela:

„Wiesz co, jak tak sobie to czytam – pełen profesjonalizm, nie mam istotniejszych uwag, firma wygląda na papierze bardzo zdrowo. Pomyślałem sobie o tym Twoim kopaniu się z koniem ;-) i to jest w sumie temat, który omawiałem kiedyś z moim mentorem. KAŻDY przedsiębiorca ma co jakiś czas „biznesowe myśli samobójcze”, że tak powiem. Nawet mój mentor, co było dla mnie zaskoczeniem, bo on ma poukładane w firmie jak mało kto, choć też ma wyzwania i problemy. Przychodzi to do nas jak są kłopoty, jak mamy dosyć, wypalamy się. Ale to jest czysto emocjonalne. Nie ma w tym roztropności. Wydaje nam się wtedy, że trawa u sąsiada jest bardziej zielona. Że Leszek Czarnecki ma lepiej. Że na etacie w korporacji będzie prościej, przyjdziemy sobie na 8, wypijemy kawkę, przypilnujemy pracowników. Ale to mrzonki i ułuda. WSZĘDZIE jest kopanie się z koniem. U bezbożników tym większe, im bardziej są bezbożni, im mniej sprawiedliwie prowadzą firmę, bo tym więcej mają pożarów. Bóg jest sprawiedliwy. Morał z tego taki, żebyśmy pogodzili się z koniem. Zaakceptowali go w sposób fatalistyczny jako coś nieuniknionego. Kai kairos – jest czas radości, jest czas smutku. Czas pocieszenia, czas próby. Ja tak na to patrzę i wszystko zawierzam Bogu, choć w pierwszych chwilach moja natura się buntuje. A Bóg mnie przez wszystko przeprowadza, bo przecież nie zostawi mnie samego… choć będzie się ukrywał nie raz i udawał, że mnie zostawia samego. Nie ukryje się przede mną jednak, bo ja z lektury świętych wiem, że on się tylko ukrywa, a jest bliżej może nawet niż w chwilach ekstazy mistycznego zbliżenia.”

20-05-2012

Błogosławione kobiety

Filed under: Wiara — admin @ 18:55

Błogosławione, które są zwykłej urody, albowiem mają szansę na męża kochającego ich duszę, nie tylko ciało.

Błogosławione przeciętne, albowiem mogą prowadzić normalne życie.

Błogosławione brzydkie, albowiem nie patrzą na nie jak na „rzecz” i na „przedmiot”, choć czasem skreślają człowieka.

Błogosławione, które się nie wyróżniają wdziękiem, albowiem ich uroda nie jest definicją ich jestestwa.

Błogosławieni, którzy nie łakną i nie pragną kobiecego ciała, albowiem wielka to łaska i szczęście wolności.

Błogosławieni, którzy kochają miłością ofiarną, a nie pożądliwością zmysłową, albowiem to jest droga szczęścia i nieba.

Błogosławieni małżonkowie, którzy Panu ufają, albowiem On uczyni ich szczęśliwymi wobec wszelkiego krzyża.

Biada kobietom, które swoje ciało wystawiają na sprzedaż na wszelki sposób, bo pociągają innych do grzechu, dowartościowując swoją pychę, choć same są dla dowartościowujących tylko towarem i przedmiotem pozbawionym duszy.

13-05-2012

Przełom

Filed under: Wiara — admin @ 17:28

Dziś podjąłem decyzję o moim nowym, najgłębszym jak do tej pory marzeniu. Pragnę śmierci męczeńskiej – w imię Jezusa Chrystusa, jako świadectwo. Modlę się o to, aby stać się żertwą ofiarną dla Niego, aby stać się tym ziarnem, które obumrze, aby wydać plon dla innych i doprowadzić ich do źródła życia. Ponadto czytałem dziś (niedziela) żywoty świętych, w tym również męczenników, poznając że jest to dobra droga dla mnie.

Na rekolekcjach Talitha Kum, przy zesłaniu Ducha Św., modliłem się o jedną rzecz – o świętość. Dziś już wiem, jak mogłaby się ona zrealizować. A pragnienie świętości nie może być pragnieniem świętości, czyli doskonałości, bo byłoby to pychą i egoizmem – pragnieniem czegoś dla samego siebie. Dlatego pragnąć trzeba miłości. Wysiłkiem woli pragnę więc tego, czego powinienem: Boga i miłości.

Droga Św. Jana od Krzyża, droga nocy ciemnych, tak trudna i wymagająca, że sądzę w duchu, iż nie byłbym w stanie zjednoczyć się przez nią do końca z Panem. Zbyt słaby jestem, aby aż tak miłować. Nie ma we mnie miłości. Jestem nędznikiem i żebrakiem. Gdyby nie łaska Ducha, chyba nie byłbym zdolny do miłości. Miłość we mnie jest łaską i nie pochodzi ode mnie.

Ponadto w Apokalipsie Św. Jana czytam dziś o męczennikach.

Do tego przypominają mi się objawienia prywatne – nie pamiętam czyje – w których Chrystus mówi, że znajdzie się dla pewnych dusz miejsce specjalne w Niebiańskim Jeruzalem, miejsce między „zwykłymi” zbawionymi, a męczennikami. Bo nie wszyscy zajmą to samo miejsce, nie będzie równości. Podobnie i aniołowie podzieleni są na Chóry, a Serafiny – wg tradycji najbardziej właśnie miłujące – znalazły miejsce najbliżej Boga, mogąc śpiewać mu dzień i noc pieśń uwielbienia: „Święty, Święty, Święty”. Pragnę być wśród tych najbliższych Barankowi, a jakaż droga mogłaby być do tego krótsza niż męczeństwo? Drogą nocy ciemnych polegnę jako przeciętna dusza, bo za słaby jestem. Pragnę więc zginąć dla Pana, by potem żyć jeszcze bardziej.

Jakież było moje zaskoczenie, gdy na Mszy Św. w dzisiejszych czytaniach znalazł się z całej Ewangelii fragment właśnie o męczeństwie. Przemówił do mnie z ogromną siłą potwierdzając prawdziwość dzisiejszego natchnienia – dzisiejszego wyboru drogi.

(J 15,9-17)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna. To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał – aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali.

Od początku Mszy Św. umiłowany Duch Św. wprowadził mnie w stan kontemplacyjny, kontemplacji wlanej, której niegdyś nie rozumiałem i nie wiedziałem czym jest. Zawdzięczam to otwarcie się i łaskę przebywanej właśnie drodze nocy ciemnej zmysłów, opisywanej przez Św. Jana od Krzyża, który swoją nauką otworzył moje serce.

Podczas Eucharystii mój Pan obdarzył mnie pocieszeniem i objawieniem, jakie niegdyś mi się zdarzało, zbliżając się do mnie poufale, a ja sądziłem, iż jest to oczywiście zejście z drogi umartwienia zmysłów, skoro Bóg musi mnie pocieszać. Tym mocniej poczułem, że duszą jestem przeciętną i daleko nie zajdę, jak to Św. Jan od Krzyża opisuje w „Nocy Ciemnej”.

Powierzyłem to jednak Bogu, a na koniec Mszy, gdy wystawiony został Najświętszy Sakrament, dostąpiłem tego wielkiego daru kontemplacji wlanej – i po raz pierwszy w życiu prawdziwie adorowałem Pana w tym sakramencie. „Ja patrzyłem się na niego, a on patrzył się na mnie”. Byłem z moim umiłowanym Bogiem, z moim Oblubieńcem.

I przez tę łaskę zaświadczyć mogę wobec wszystkich wątpiących, że Bóg w Eucharystii prawdziwie JEST. „JA JESTEM” mówi Pan, oto Jego imię, a kontemplacja jest właśnie poznaniem Jego głębokiego, przeszywającego wszechświat TRWANIA, ISTNIENIA i BYCIA i jest trwaniem wraz z nim.

08-09-2011

Sekret szczęścia

Filed under: Biznes,Wiara — admin @ 20:36

Powinniśmy ćwiczyć się w zauważaniu tego, co mamy, zamiast tego, czego nie mamy.

To różnica między byciem szczęśliwym, a byciem nieszczęśliwym.

Powinniśmy ćwiczyć się w dziękczynieniu. Codziennie szukać tego – i dostrzegać – jak wiele mamy.

To różnica między zauważaniem co się ma – i cieszeniem się z tego oraz radosnym dzieleniem się naszym bogactwem z innymi ludźmi – a zauważaniem trawy „zawsze bardziej zielonej u sąsiada” i gonieniem za „uciekającym króliczkiem”.

28-08-2011

Jak zarabiać pieniądze?

Filed under: Biznes — admin @ 22:24

Wiele osób zadaje sobie pytanie – jak zarabiać pieniądze (np. w internecie)?

Jak się okazuje, jest to niewłaściwie zdefiniowany problem…

Jeśli skoncentrujemy się na pieniądzach, stracimy z oczu to, co jest najważniejsze.

Drugiego człowieka.

Jedynie koncentracja na innych – na kliencie i na tym, czego on potrzebuje – może nam dać odpowiedź na pytanie:

Jaka jest potrzeba rynku (czyli: innych ludzi)?

Odpowiedzią na to pytanie jest produkt. (Produktem może być usługa, serwis internetowy, idea, instytucja, cokolwiek).

Sprzedając produkt zarabia się pieniądze.

Produktem może być też recenzja innego produktu, oferowanego w programie partnerskim. Poprzez nasze recenzje możemy polecać i sprzedawać (lub też odradzać…) produkty oferowane w programach partnerskich – i w ten sposób zarabiać.

Aby zarabiać pieniądze, trzeba na pierwszym miejscu postawić ludzi.

Stawiając na pierwszym miejscu pieniądze, możemy jedynie wpędzić się we frustrację. Chyba, że zaczniemy oszukiwać tudzież dążyć po trupach do celu…

Older Posts »

Strona została zbudowana przy pomocy WordPress - (WordPress PL i Hosting)